dodo blog

Twój nowy blog

że mi skasowali bloga! 

Ale jest ^-^
Miłośc do SHINee i mój blog będa trwac na wieki XD (*chociaż co do tego 2giego nie jestem pewna!)
*Ktoś zauważył stylizację na Einsteina!? XD

ha ha!

4 komentarzy

Cześć wiosna!

Nie wychodzę z domu! 
SHINee <3

cześć jesień!

12 komentarzy

Czas mija tak szybko~ 

dawno nie miałam tak pozytywnej jesieni!  ^-^
hihi <3

ej serio~ Słuchając piosenki SHINee „Noona nomu yeppo” weszłam sobie na stronkę 
http://shineeshawols.wordpress.com/
 i znalazłam te fanowskie listy do Szajniaczków ;_; Jako, że ostatnio jestem bardzo into Shinee ich treść mocno chwyciła mnie za serduszko.

Nie przypominam sobie żebym wcześniej przejawiała jakąś fanowską miłość do kogokolwiek, ale teraz mnie dopadło! Nie wiem nawet od czego się zaczęło.. W sumie znałam ten „zespół” od czasu kiedy pierwszy raz zetknęłam się bardziej świadomie z kpopem, czyli jakoś na początku tego roku. Ring ding dong nawet mi się podobało, ale chłopaki nie zwrócili jakoś szczególnie mojej uwagi, a sama piosenka szybko poszła w odstawkę.
Jednak kiedy około 2 tygodnie temu zobaczyłam (i usłyszałam!) ich najnowszy teledysk do piosenki ”Lucifer„ (promującej 2gi pełny album), coś w moim życiu się zmieniło! ;d W komentarzach do filmiku fani wychwalali swoich idoli, a ja się zastanawiałam jak oni są w stanie zapamiętać ich imiona i w ogóle ich odróżniać ;D Postanowiłam więc sama trochę się o nich dowiedzieć i okazało się, że jednak bardzo łatwo ich rozróżnić, a i imiona nie są takie straszne! (szczególnie jak się ma pseudonim ;D)
W ogóle jakoś w ostatnim czasie bardzo intensywnie zaczęłam poszukiwać koreańskich piosenek i stało się to moim uzależnieniem! Tyle świetnych zespołów! Tyle genialnych piosenek! <3 
Żeby być bardziej na bieżąco zapisałam się do grup (albo „polubiłam” ;d) na facebooku związanych z kPOPem. Z tamtąd trafiłam na filmik z występu na żywo Szajniaczków, gdzie jeden z ich membersów nie tańczył. I się zaczęło! Z komentarzy wyczytałam, że ma kontuzję, której nabawił się występując w pewnym programie i postanowiłam zobaczyć jak to wyglądało ;D Znalazłam jednak jego inny, wcześniejszy, wypadek (XD) i okazało się, że koleś mi się mega podoba XD! Wcześniej (tj, podczas oglądania Luciferka) nie zwracałam na niego zbytniej uwagi, bo zmieniono mu fryzurę na taką, w której moim zdaniem nie wygląda już tak dobrze :c
Zaczęłam szukać coraz to więcej informacji (i zdjęć!) dotyczących tego bandu i natrafiłam na bardzo urocze zdjęcie Shinee z dzieciaczkiem. Najpierw myślałam, że to syn któregoś z członków zespołu, ale wydało mi się to dziwne, bo szajniaczki są mega młode! Okazało się, że zdjęcie pochodziło z programu „Hello Baby”, w którym to moje piękne chłopczyki „opiekowały” się 4 letnim dzieckiem (cute!) No i stało się.. zaczęłam oglądać to „szoł” i zostałam fanką SHINee :D <3 .. a w szczególności wcześniej wspomnianego gościa od wypadków, czyli Minho! Ah.. to będzie wspaniały tatuś :_:
W ogóle teraz oglądam różne koreańskie programy telewizyjne z udziałem SHINee i moja miłość do Minho rośnie XD Resztę chłopaków tez uwielbiam, ale w Minho jest coś, co sprawia, że jestem moim nr1! <3 Pewnie głównie chodzi o to, że jest mega przystojny i ma przeuroczy uśmiech *3* … zobaczcie jak pięknie wcina kurczaczka! <3 (0:34! to ten w niebieskiej kurtce i białym tiszercie)

No ale! Wracając do tych listów o których pisałam na początku notki. Chcę je tutaj pododawać, bo odzwierciedlają również moje uczucia, których sama nie umiałabym ubrać w tak ładne słowa i zdania. No i chcę je mieć o tu, na blogu, coby mi się nie zgubiły! 
Ten najbardziej mnie urzekł (Taemin’a też kocham!):
Hey Taemin,
How are you? First of all, I would like to thank you for everything that you are doing. I love all your songs and dances, your jokes and wisdom words, they give me strength and hope. Secondly, I love you. I’m not quite sure if it’s right and if it’s normal to love the person you never met and probably will never meet, but the feeling is too strong. I feel attraction towards you, a huge admiration and desire to be with you. Sometimes I can’t even stand this feeling, becuase I realize that everything is for nothing, I will never be with you and I will never see you in my life, it hurts but I keep supporting you. Lately, I feel jealous of you, that you have so many positive and incredible things in yourself that I don’t have in me, and it bugs me, I feel like I’m doing something wrong in my life and like I’m not worth anything. But then I look at you and realize that if I work hard I can be as perfect as you and if I do right things and be good to others I can make my dreams come true, this gives me strangth to go on and work hard. You give me hope. Please keep up with what you are doing and good luck with all that you are planning to do in future. I love you. No matter what I will always be on your side. Thank you.
JK

Jonghyun oppa, (on jest po prostu genialny! <3)

You are seriously an awesome and amazingly talented guy. Your voice always makes my knees weak and makes it hard to think straight. So intense and enchanting… I don’t feel strongly for you just for your pop idol demeanor, but for you simply being you. Your cute, funny, dorky, charming, handsome, and cool gentlemen-like self. You may think I am giving you WAY too much credit, but I am very genuine about my words….and my feelings for you.

I know I may not be anyone special, just another girl, just another fan to you…but I promise my feelings are pure. Because take away the fame, the money, and all the flashy things and there will still be you; the wonderful you that I fell for.

I promise to love you and support you no matter what.

사랑합니다-,

Lynnea


Minho, the first time i saw you on MVs, i thought you were extremely cool. But as i watched you during reality tv shows eg Dream Team, i felt you were sincere, genuine and hardworking. That was wht caught my eyes, not just tht handsome face or the wink tht make gals weak all over but also tht flaming personality of yours. Keep tht flaming charisma burn, and remember you’ll always be my Number1.<3

rachel Anne


I z ostatniego listu (do Onew) rozbawiło mnie zdanie:
And last, one word to say to you, saranghamnida chagiya. I love you just like you love chicken”  Jeśli ktoś poznał choć trochę Onew, ten wie, że to naprawde znaczy duuużo XD <3

Eh.. nie lubię jak coś się kończy. Nie lubię jak kończy się coś dobrego! A wszystko się kiedyś kończy ;-; Najgorzej jest kiedy coś długo trwa, np. w moim przypadku czytanie książek. Wiedźmina dość długo czytałam i kiedy skończyłam ostatni tom to było mi tak jakoś smutno i czułam w sobie pustkę. Tak samo jest teraz przy skończeniu kolejnej dramy. Pomimo, że nie chcę żeby koniec nastąpił szybko to nie mogę się powstrzymać od oglądania kolejnych odcinków jeden po drugim. 

Nie jest tak źle kiedy coś się kończy dobrze. A przeważnie właśnie tak jest.. Ale tym razem nie do końca :c 
Boys over flowers, czyli Hana yori dango. Oglądałam tą dramę w wersji japońskiej już jakiś czas temu i powinnam była wiedzieć czego się spodziewać.. ale chyba trochę zapomniałam :D No i te uczucia i emocje towarzyszące oglądaniu takich serialików.. za każdym razem się je tak samo przeżywa, nawet jeśli się wie, jaki będzie dalszy ciąg historii (przynajmniej ja tak mam ;d).
Chyba muszę jeszcze raz zobaczyć japońską wersję, bo nie przypominam sobie, żeby tam też był tak mocno zaznaczony miłosny trójkącik pomiędzy bohaterami. A może po prostu lepiej to było zagrane w wersji koreańskiej? Chyba właśnie ją wolę! 
Eh.. niby szczęśliwe zakończenie, ale nie dla wszystkich! Żeby trójkąt był szczęśliwy musi się pojawić czwarta osoba! A tu co? Zawsze jej pomagał, był przy niej.. w ogóle był super! I nawet zrobił wszystko, żeby mogła być z tym trzecim. I na końcu został „sam” :( Jak tu się cieszyć! Ja wiem, że jakby tak każdego z bohaterów na końcu wciskali w jakąś parę, to by to było przesadzone i przesłodzone.. ale jemu się należało specjalne zakończenie! 
Ja wiem, że to tylko serial i nie ma co się tak emocjonować.. ale ja tak już mam ;P W trakcie oglądania, kiedy dzieją się dobre rzeczy, czuję się jakbym to ja była zakochana.. a kiedy dzieje się źle, to sama się tym przejmuję :c
Eh.. i w ogóle zawsze tak robią te zakończenia na szybkości! Najpierw rozwlekanie spraw na kilkanaście odcinków, potem mega straszna akcja na koniec i dopiero od połowy ostatniego odcinka się wszystko rozwiązuje i w rezultacie wszystkim sprawą poświęcone jest stanowczo za mało czasu i uwagi!
Tak samo było z Personal taste <3 Ta drama jest po prostu świetna! Pierwsza połowa jest mega śmieszna, a potem się już zaczyna wszystko komplikować. 
Przez te dramy przez ostatnie półtora tygodnia przeżywałam huśtawkę nastrojów! Raz śmiech raz łzy <3 A teraz koniec..;-; Nie wiem, co jeszcze warto by zobaczyć.. te 2 dramy są tak świetne, że ciężko będzie znaleźć coś co im dorówna! ;d Ehhh.. nie można tylko zapomnieć, że dramy/książki/komiksy to nie prawdziwe życie ^^”ehehehh .. eh

Yaaaay, ale jestem zadowolona. >w< Właśnie wróciłam z koncertu Łukasza Zagrobelnego, który był gościem na Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Religijnej w Gliwicach-Sośnicy! Było ŚWIETNIE

Skakałam, klaskałam i śpiewałam z Łukaszem jego piosenki <3 <3 <3 Tzn byłam trochę z boku głównych grup skaczących ale nie powstrzymało mnie to od dobrej zabawy! :D 
Szkoda tylko trochę, że nie mam z kim chodzić na takie imprezy. :( Była co prawda Mama, ale ona nie przytuptała na „płytę”.
Ale co do koncertu! Stałam dokładnie na wprost centralnej części sceny, czyli jakieś 5m od Łukasza <3 Love :D Wszystko na żywo, super występ, mega zabawa <3 Gościu jest spoko /^D^/
Zagrał z zespołem całkiem sporo piosenek w tym moje ulubione „Spacer po niebie”, „Przyjdzie czas”, „Życie na czekanie”, „Nieprawda”, ‚Jeszcze o nas” i dużo więcej! (może nie tak dużo ale więcej! :D)
Ahh jak się cieszę, że byłam ^-^
Wcześniej był koncert laureatów konkursu na zespół i wokalistę piosenki religijnej i też było super!
A wczoraj był koncert Beaty Bednarz i… też było GENIALNIE! :D Ma babka głos! Pewnie mało kto wie kto to w ogóle jest.. ja też do niedawna nie wiedziałam. Mianowicie do czasu, kiedy usłyszałam tą piosenkę <3 Niezapomniane wrażenia *-* 
Ależ mnie to pozytywnie naładowuje ~^D^~ ajaajajaajaa~~ kihihi
Tylko czemu nie mam z kim się ustawiać na takie koncerty :C? POZDRO~ <3

Czasami się zastanawiam, czy wolałabym być głuchoniema, czy niewidoma. Oczywiście cieszę się, że jestem „zdrowa”, ale myśleć sobie można :P O wiele łatwiej jest na pewno żyć głuchoniemym, bo posiadając wzrok jesteśmy sobie w stanie poradzić praktycznie ze wszystkim, żyje się normalnie.. Tzn.. wiadomo, nie do końca.. 

Ale bycie głuchoniemym ma jeden znaczący minus.. brak słuchu :D! Kto by pomyślał!
Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki! To w ogóle jest chyba  jakaś magia! Affff.. muzyczka tak silnie potrafi wpływać na emocje <3 Dziękuję, że istnieje coś tak wspaniałego <3
W ciągu 2 dni dodałam ok 12 favów na jutubie :3 Lubię znajdować nowe fajne kawałki hihi
Jakoś nie chce mi się pisać dziś o niczym więcej.. Baj C:

Generalnie pisałam to wczoraj , a w zasadzie dzisiaj o 3am, wiec mogą tu być rzeczy, których dziś bym już nie napisała. Ale dodam tak jak jest.

Start!
Tak sobie czasem myślę.. co ja tak naprawdę potrafię robić dobrze, co jest moją mocną stroną, czymś czym mogłabym się przed innymi pochwalić. I tak dochodzę do wniosku, że nie ma takiej rzeczy. Wszystko co robię, co potrafię, jest albo przeciętne, albo mi w ogóle nie wychodzi. I pewnie to moja wina. Nie dążę do doskonałości. Nie poświęcam czasu, ani energii na opanowanie czegoś w wyższym stopniu niż jest mi potrzebne do realizacji danego zadania.
Nawet w Ragnaroka, w którego przecież grałam przez tyle lat, nie nauczyłam się dobrze grać.
W sumie zawsze polegałam na innych, wykorzystywałam ich wiedzę. Oczywiście do dobrej zabawy i super spędzonego czasu z wspaniałymi ludźmi żadna wiedza nie jest potrzebna, no ale
Może to wszystko wynika z lenistwa? Chyba tak.. Bo nawet jak mam dużo czasu i się nudzę, to wolę zrobić cokolwiek innego, niż zgłębić jakiś temat, nauczyć się czegoś więcej. 
W szkole też zawsze było tak samo. Nie było żadnego przedmiotu, w którym byłabym naprawdę dobra, przez co nie wiedziałam co zdawać na maturze i jakie wybrać studia.
Czasem mi głupio, że jestem taka bylejaka . Taka niekonkretna i przeciętna. No i przykro mi, bo inni są tacy fajni (a ja nie ;d). No ale z pewnością nie tylko ja taka jestem. Ot pocieszenie :P
I pewnie nic nie zrobię, aby to zmienić. Nie mam ambicji, nie umiem się motywować. Potrzebuję jakiegoś mistrza, mentora, kogoś kto by mnie prowadził za rękę i tronował niczym pokemona! <3
A tak z innej beczki. Nie wiem z czego to wynika, że w zasadzie nie mam „przyjaciół”. Ludzie z mojego najbliższego otoczenia zawsze wydawali mi się dziwni. Nigdy nie miałam nikogo, kto nadawałby na tych samych falach co ja. I pomimo tego, że jestem typem domatora, to czasem miałabym ochotę gdzieś wyjść, ale nie bardzo mam z kim. 
Chciałabym mieć jakąś taką swoją paczkę, żeby z nimi grać w jakieś planszówki, urządzać grila, skakać na DDR, czy cośtam :C
A może tak tylko mi się tylko wydaję? Może i na to jestem zbyt leniwa? No i pewnie nie zrobiłam nic, żeby takich znajomych zdobyć.
Każdy jest odpowiedzialny za swój los. Nie chcę na swój narzekać, bo nie jest źle. Tak sobie tylko czasem rozmyślam i nachodzi mnie taki dziwny humor.
Jak to dobrze, że jest Internet! <3
(chociaż kto wie, czy bez niego nie prowadziłabym innego życia? Nie miała dużo fajnych ziomeczków u siebie na podwórku, a nie rozsianych po całej Polsce. No ale nigdy się tego nie dowiemy.. ;d)
jestem taka emo :’(
Styknie tych wywodów! Baj ;* <3
Koniec
No.. dużo literkUF
Niedługo może napiszę co się dzieje w moim życiu, ale nie spodziewajcie się jakiś rewelacji ;d

Kwiecień

4 komentarzy

Coś ten kwiecień nie był za dobrym miesiącem.

Wcześniej chciałam sie wypowiedzieć w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem, ale teraz nie wiem, czy mi się chce.. Może napiszę tylko tyle, że zazwyczaj takie katastrofy mnie nie ruszały. Pewnie dlatego, że zwykle gineli ludzie, których nie znałam w żaden z mozliwych sposobów. Tym razem jednak zginęli tacy, których kojarzyłam z telewizji, gazet i innych mediów, no i co njważniejsze, byli oni w służbie Naszej Ojczyźnie. Także tym razem troche mi się przykro zrobiło :<

A tak poza tym, to nie chce mi sie studiować.. Ani pisać jakiś konspektów pracy magisterskiej :’(

A w życiu.. jak to w życiu. Raz lepiej raz gorzej. W tym miesiącu nie brakowało smutnych dni. Ale najgorsze co można zrobić to zamknąć sie na ludzi i dać pogrążyć swojemu przygnebieniu i samotności. Niestety czasem mam zapędy emocjonalnego masochisty i się sama dobijam… Bywa też jednak tak, że czlowiek chciałby z kims pogadać, ale nie ma z kim, ale to już inna para kaloszy.

Ja na szczęscie ostatnio mam z kim rozmawiać. Tak po prostu i zwierzając się ze swoich smutków. Takie coś pomaga. Dziękuję ^_^

Przeanalizowałam sytuację po raz kolejny, na nowo i pewnie przez to, że już nie jeden raz mierzyłam się z tymi emocjami, lepiej wychodzi mi radzenie sobie z „bólem”. Już jest dobrze. Nie ma co samej sobie nakręcać dram, ktore nie mają podstaw i sensu.

Jestem głodna :C

This is crazy! Co się dzieje? Piszę i piszę @P@

No ale stwierdziłam, że warto tu wspomnieć, że 12-14 marca byłam w Wawce <3 Jakbym tego nie zapisała, to kiedyś bym zapomniała! (w sensie date, nie sam fakt ;p)

Nie pamiętam kiedy wczesniej odwiedzałam Naszą stolicę, ale na pewno było to bardzo dawno. No i pierwszy raz byłam tam „sama”, w sensie bez rodziców, czy innych opiekunów :P I wiecie co? Jednak mi się Wawka podoba. Najbardziej stare miasto! I nowy świat XD hahaha! Ogólnie nie powiem.. miasto troche zaniedbane.. powyrywane i rozrzucone kostki brukowe, odpadające kafelki.. Ktoś mógłby to naprawić (ja? ;3)! No i lol śmieci się wrzuca do kosza! Ale to już problem ogólnoświatowy :C

Czas spędziłam głównie z Tsu <3 (love love). Poznałam jej koleżanki, pokoik i nawet szkołę! No iii poznałam też kilkoro rdzennych warszawiaków! (których juz znałam wczesniej oczywiście z ragnaroka!) Mozzli, Klark, Stivie i Capsel! Pozdro ziomki! Ogólnie fajne dzieciaki, jak na warszawiaków ;d! No i byl tez fAlak, ale go wszyscy znają ;d Pochodziliśmy troche po mieście, pojedliśmy, popiliśmy i ogólnie duzo dużo się śmialiśmy ^-^ Eh.. lubie takie spotkanka. Ale niestety wszystko co dobre kiedyś sie kończy i trzeba wracac do rzeczywistości, a to juz nie jest takie fajne :< W ogóle po całej Polsce rozsiani są tacy fajni ludzie.. Szkoda, że nie mamy szybszych i tańszych pociągow, albo szkoda, że nie mam kupy kasy i czasu, bo bym se tak jeździła to tu to tam :< No ale nie ma co narzekać, na śląsku też jest paru fajnych ludzików! Nic tylko sie umówić i polatać po parku albo innych kopalniach!

To tymczasem <3


  • RSS